
Dziś w internecie kupowanie jest tak proste, jak jedno kliknięcie. Dopracowane ścieżki zakupowe, analityka i podpięte karty płatnicze sprawiają, że wydawanie pieniędzy w internecie jeszcze nigdy nie było tak proste i intuicyjne. Teraz ustawodawca unijny chce, aby równie proste stało się odstąpienie od umowy zawartej przez internet. Często zakupy internetowe są intuicyjne lub kupiony towar nie spełnia oczekiwań klienta. Do tej pory sklepy internetowe skrzętnie ukrywały informacje o możliwości i sposobie odstąpienia od umowy. Albo stosowały - zgodnie zresztą z prawem - niepraktyczne formularze, które trzeba było drukować, wypełniać, podpisywać i wysyłać.
E-commerce czeka kolejna rewolucja prawna, stanowiąca doskonały przykład tego, jak przepisy bezpośrednio kształtują architekturę i design (UX) stron internetowych.
W niniejszym artykule kancelarii Partner in Law wyjaśniamy krok po kroku, jak będą wyglądały zmiany, kogo dotkną, jak zaprojektować zgodny z prawem przycisk zwrotu, by nie narazić się na kary finansowe i kiedy obowiązek ten dotknie przedsiębiorców w Polsce?
Podstawą prawną nadchodzących zmian jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2673, która nowelizuje dotychczasowe zasady ochrony praw konsumenta. W branży e-commerce zmiany te często określane są mianem kolejnego, logicznego kroku po znanej wszystkim Dyrektywie Omnibus.
Najważniejszą nowością jest nałożenie na e-sklepy obowiązku udostępnienia wyraźnego przycisku zwrotu (tzw. withdrawal button), który ma umożliwić klientowi odstąpienie od umowy za pomocą zaledwie jednego kliknięcia w interfejsie. Główny cel unijnego prawodawcy jest prosty i sprowadza się do tego, że konsument ma mieć możliwość odstąpienia od umowy online w sposób równie tak prosto, jak wtedy, gdy ją zawierał. Nowe prawo ma wzmocnić ochronę klienta przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.
Jak to wygląda dziś i dlaczego prawo wymusza te zmiany? W slangu projektantów interfejsów mówi się o tzw. „dark patterns” (mrocznych wzorcach) – celowo zagmatwanych ścieżkach użytkownika, które mają zniechęcić kupującego do zwrotu towaru. Pochowane informacje, ukryte linki do formularza zwrotu, niejasne zasady trudno opisane w regulaminie. Dyrektywa ucina te praktyki, wymuszając transparentność i przenosząc ciężar obsługi procesu na system informatyczny sprzedawcy.
Zastanawiasz się, czy Twój sklep będzie musiał wdrożyć nowe rozwiązanie? Odpowiedź w zdecydowanej większości przypadków brzmi: tak.
Obowiązek wdrożenia jednoznacznego przycisku zwrotu dotyczy wszystkich sprzedawców, którzy prowadzą sprzedaż na odległość kierowaną do konsumentów na terytorium Unii Europejskiej. Co ważne, nowa dyrektywa obejmuje niezwykle szeroki zakres umów – dotyczy wszystkich e-sprzedaży konsumenckich.
Nowym przepisom podlegają więc sklepy i platformy oferujące:
Należy jednak pamiętać o jednym kluczowym wyłączeniu. Prawo to przysługuje wyłącznie konsumentom (relacje B2C), co oznacza, że wyłączeni spod tego obowiązku są klienci biznesowi (B2B). Jeśli prowadzisz hurtownię internetową i sprzedajesz wyłącznie firmom, przycisk zwrotu nie będzie od Ciebie bezwzględnie wymagany.
Jeżeli jednak Twój sklep kieruje ofertę również do osób fizycznych – trzeba będzie dostosować swój system do nowych realiów.
Przedsiębiorcy mają jeszcze trochę czasu na dostosowanie swoich systemów, jednak z uwagi na konieczność dostosowania strony, procesów i regulaminu, prace warto zaplanować już dziś.
Zgodnie z unijnym harmonogramem:
Mimo że nie jest znana dokładna data rozpoczęcia obowiązywania przepisów dyrektywy w Polsce, warto już teraz się do tego przygotować, bo zmiany są pewne. Dostosowanie sklepu oraz procedury zwrotu za pomocą przycisku zwrotu zgodnego z nowymi przepisami będzie wymagało trochę czasu od przedsiębiorców. W kancelarii Partner in Law pomagamy zaprojektować taki przycisk i ścieżkę zwrotu, aby były zgodne z przepisami. Dostosujemy także regulamin sklepu do nowych przepisów. Skontaktuj się z nami.
Wdrożenie przycisku odstąpienia od umowy wymaga nie tylko dodania linijki tekstu na stronie. To projekt, w którym krzyżują się wymogi prawne, techniczne możliwości platformy e-commerce (np. integracja z systemem magazynowym generującym etykiety) oraz zasady projektowania doświadczeń użytkownika (UX).
Jak zatem powinien wyglądać i działać taki przycisk, aby był jednocześnie zgodny z przepisami i łatwy do znalezienia oraz zrozumiały dla klientów?
Dyrektywa bardzo precyzyjnie określa, jak powinien nazywać się przycisk zwrotu, aby nie powodował niezrozumienia po stronie klienta.
Zgodnie z art. 11a Dyrektywy:
1. W przypadku umów zawieranych na odległość za pośrednictwem interfejsu internetowego przedsiębiorca zapewnia konsumentowi możliwość odstąpienia od umowy również za pomocą funkcji odstąpienia od umowy.
Funkcja odstąpienia od umowy jest oznaczona słowami "odstąp od umowy tutaj" lub odpowiadającym im jednoznacznym sformułowaniem w czytelnej formie. Funkcja odstąpienia od umowy musi być stale dostępna przez cały okres na odstąpienie od umowy. Musi być umieszczona w wyróżniony sposób na interfejsie internetowym i łatwo dostępna dla konsumenta.
Z perspektywy dobrych praktyk UX, warto zadbać o to, by przycisk miał odpowiedni kontrast kolorystyczny i odpowiednią wielkość (ang. touch target), co zminimalizuje ryzyko tzw. "missclicków" na urządzeniach mobilnych.
Przepisy precyzują, że przycisk ma być wyraźny, widoczny i łatwo dostępny. Nie możesz ukryć go w stopce strony ani w wielopoziomowym menu. Ustawa nie wskazuje dokładnego miejsca na ekranie, gdzie ma się on pojawić, ale mówi o umiejscowieniu w interfejsie w sposób łatwy do znalezienia. Idealnymi miejscami na wdrożenie tego rozwiązania, rekomendowanymi przez specjalistów, są: widok historii zamówień w panelu klienta oraz strona ze szczegółami konkretnego zamówienia. Klient przeglądający swoje zakupy musi od razu widzieć opcję ich anulowania.
Proces zwrotu ma być banalnie prosty i nie może wymagać od kupującego przesyłania dodatkowych, zewnętrznych formularzy (np. skanów PDF) czy dzwonienia na infolinię. Po kliknięciu przycisku użytkownik powinien móc natychmiast złożyć oświadczenie woli o odstąpieniu od umowy.
Elektroniczny formularz musi zawierać także opcję potwierdzenia, że klient chce od umowy odstąpić. Ma to zapobiec omyłkowemu klikaniu klientów w odstąpienie od umowy, którego tak naprawdę nie chcieli.
Co dzieje się po kliknięciu? Sklep musi zadbać o automatyzację na zapleczu ("backendzie"). Przedsiębiorca jest zobowiązany:
Zgodnie z art. 11a Dyrektywy:
2. Funkcja odstąpienia od umowy umożliwia konsumentowi wysłanie internetowego oświadczenia o odstąpieniu od umowy, w którym informuje on przedsiębiorcę o swojej decyzji o odstąpieniu od umowy. Takie internetowe oświadczenie o odstąpieniu od umowy umożliwia konsumentowi łatwe dostarczenie lub potwierdzenie następujących informacji: a) imię i nazwisko; b) szczegółowe dane identyfikujące umowę, od której konsument chce odstąpić; c) szczegółowe dane dotyczące środków elektronicznych, za pomocą których potwierdzenie otrzymania odstąpienia od umowy zostanie przesłane do konsumenta.
3. Po wypełnieniu przez konsumenta internetowego oświadczenia o odstąpieniu od umowy zgodnie z ust. 2, przedsiębiorca umożliwia konsumentowi przedłożenie mu tego oświadczenia za pomocą funkcji potwierdzenia. Ta funkcja potwierdzenia jest oznaczona w czytelny sposób słowami "potwierdź odstąpienie od umowy" lub odpowiadającym im jednoznacznym sformułowaniem.
4. Po uruchomieniu przez konsumenta funkcji potwierdzenia przedsiębiorca bez zbędnej zwłoki przesyła konsumentowi potwierdzenie otrzymania odstąpienia od umowy na trwałym nośniku, zawierające informacje o jego treści oraz o dacie i godzinie jego złożenia.
Kluczowy wymóg techniczny i prawny: przycisk odstąpienia od umowy musi pozostawać aktywny przez cały ustawowy czas trwania prawa do zwrotu. W standardowych przypadkach jest to 14 dni od momentu odebrania towaru przez klienta lub (w przypadku usług) od momentu zawarcia umowy. Po tym czasie przycisk może (i technologicznie powinien) stawać się nieaktywny, by uniemożliwić zwroty po terminie i nie wprowadzać klientów w błąd.
Zgodnie z art. 11a Dyrektywy:
5. Uznaje się, że konsument wykonał przysługujące mu prawo do odstąpienia od umowy w odpowiednim do tego terminie, jeżeli przed upływem tego terminu złożył internetowe oświadczenie o odstąpieniu od umowy, o którym mowa w niniejszym artykule.
Wprowadzenie nowej funkcji na stronie to tylko połowa sukcesu. Równie ważne są kwestie formalno-prawne. Sprzedawcy będą bezwzględnie zobowiązani do zaktualizowania swoich dokumentów.
Co musisz zmienić w swojej dokumentacji? Przede wszystkim konieczna będzie aktualizacja regulaminu sklepu oraz polityki zwrotów. Dokumenty te muszą zostać przeredagowane w taki sposób, aby jasno informować klientów, że zwrot towaru w sklepie internetowym jest możliwy i uproszczony dzięki wykorzystaniu nowego przycisku. Należy w nich precyzyjnie opisać całą procedurę: od momentu kliknięcia przycisku zwrotu, przez potwierdzenie, aż po mechanizm zwrotnego potwierdzenia e-mail o odstąpieniu. Klient musi rozumieć co oznaczają dla niego poszczególne kroki.
Pamiętaj również o przeszkoleniu swojego działu obsługi klienta (BOK). Pracownicy muszą być przygotowani na to, że odstąpienia od umowy będą teraz wpływać bezpośrednio z systemu poprzez kliknięcia (tzw. zintegrowane moduły zwrotów), a nie tylko w formie klasycznych e-maili z załączonym skanem wypełnionego formularza.
Wprowadzenie nowego rozwiązania odstąpienia od umowy nie oznacza, że pozostałe ścieżki dla klienta przestają obowiązywać. Klient nadal będzie mógł zwrócić towar i odstąpić od umowy wypełniając lub wysyłając drukowany formularz. To jeszcze bardziej komplikuje procesy po stronie sklepu.
Chcesz dostosować swój regulamin do nowych przepisów? W naszej kancelarii Partner in Law obsługujemy sklepy e-commerce. Skontaktuj się z nami.
Jeśli wydaje Ci się, że brak przycisku to jedynie "drobne uchybienie techniczne", czas zmienić podejście. Nieprzestrzeganie nowych wytycznych będzie kwalifikowane jako naruszenie praw konsumenta oraz stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych. Może się to wiązać dla przedsiębiorców z konkretnymi, bolesnymi sankcjami.
Poważne naruszenie zbiorowych interesów konsumentów może spotkać się z interwencją Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Prezes UOKiK ma uprawnienia do nakładania dotkliwych kar finansowych.
Przechodzisz kontrolę UOKiK lub czeka Cię taka kontrola? Skorzystaj ze wsparcia kancelarii Partner in Law - skontaktuj się z nami.
Doświadczenie w branży technologicznej i prawnej uczy nas, że wdrażanie zmian w e-commerce (wymagających współpracy programistów, działu obsługi klienta i prawników) warto zaczynać z dużym wyprzedzeniem, aby uniknąć błędów, chaosu i ewentualnych kar.
W kancelarii prawnej Partner in Law na co dzień pomagamy przedsiębiorcom prowadzącym sklepy internetowe w nawigowaniu po meandrach prawa e-commerce. Wiemy, że prawo to tylko jedna strona medalu. Równie ważna jest biznesowa praktyka i architektura strony oraz UX.
Pomożemy Ci nie tylko przygotować nowy, zgodny z prawem regulamin sklepu i politykę zwrotów. Doradzimy również, jak na poziomie koncepcyjnym (Legal Design) zaplanować proces i zaprojektować sam przycisk zwrotu, by spełniał wytyczne dyrektywy. Przeprowadzimy audyt Twojego obecnego procesu rezygnacji z zakupów i wskażemy, co dokładnie zmienić.
Skontaktuj się z nami. Upewnimy się, że Twój sklep jest gotowy na dyrektywę "Return-Friendly", a Ty jako przedsiębiorca będziesz mógł spać spokojnie, skupiając się na sprzedaży.